STRZELNO CHCE POWIĘKSZYĆ SWOJE GRANICE. RADNI PODJĘLI PIERWSZY FORMALNY KROK
Rada Miejska w Strzelnie przyjęła uchwałę rozpoczynającą procedurę zmiany granic administracyjnych miasta. Samorząd chce włączyć do Strzelna ponad 300 hektarów terenów z czterech sąsiednich obrębów. Decyzję uzasadnia wynikami konsultacji społecznych, w których 64 procent mieszkańców opowiedziało się za rozszerzeniem granic.
Strzelno rusza po większe granice. Uchwała otwiera drogę do zmian
Podczas nadzwyczajnej sesji 26 lutego radni miejscy w Strzelnie zdecydowali o wystąpieniu do Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z wnioskiem o zmianę granic administracyjnych miasta. To pierwszy formalny krok w procedurze, która jeśli zakończy się powodzeniem, może doprowadzić do największego od lat powiększenia obszaru Strzelna.
Plan zakłada włączenie do miasta części terenów z obrębów Bławaty, Jeziorki, Łąkie oraz Strzelno Klasztorne. Łączna powierzchnia obszaru objętego projektem wynosi 302,4108 hektara. Wniosek zostanie przekazany do administracji rządowej za pośrednictwem Wojewody Kujawsko‑Pomorskiego.
Konsultacje społeczne jako główny argument
Burmistrz Strzelna Dariusz Chudziński podkreśla, że decyzja samorządu opiera się przede wszystkim na wynikach konsultacji społecznych przeprowadzonych w dwóch turach – we wrześniu 2023 roku oraz w czerwcu 2025 roku. Mieszkańcy mogli uczestniczyć w spotkaniach informacyjnych oraz wypełniać ankiety po zapoznaniu się z materiałami dotyczącymi planowanych zmian.
W pierwszej turze ankiety wypełniło 79 osób, z czego 57 poparło rozszerzenie granic, a 17 było przeciw. W drugiej turze udział wzięło 134 mieszkańców – 75 głosów było „za”, 58 „przeciw”. Łącznie oddano 213 głosów, z czego 132 popierały zmianę. Oznacza to, że 64 procent uczestników konsultacji opowiedziało się za włączeniem terenów ościennych do miasta.

Opinia radnych i burmistrza
Przed podjęciem uchwały burmistrz Dariusz Chudziński mówił, że projekt uchwały jest efektem wielu lat pracy urbanistów i urzędników. Gmina od kilku lat próbuje uporządkować geodezyjnie miasto. A jak się dzisiaj okazuje wychodzi naprzeciw zmianom, które za chwilę wprowadzi plan ogólny dla gminy Strzelno. Rozszerzenie granic miasta z jednej strony umożliwia płynniejsze, łatwiejsze, skuteczniejsze procedowanie budowy budynków mieszkalnych i gospodarczych, ale z drugiej strony porządkuje geodezyjnie kwestie numeracji przynależności niektórych miejscowości do poszczególnych jednostek samorządowych. Burmistrz podał dwa przykłady. Otóż w jednym przypadku na ulicy Słonecznej, blok dzielony jest granicą między miastem, a Strzelnem Klasztornym na pół. Jest to jego zdaniem sytuacja niedopuszczalna i niewyobrażalna – Tak się zadziało. Dzisiaj przyszło na nas, byśmy to naprawili. Z drugiej strony mamy miejscowość Ziemowity, która jest siedliskiem należy do wsi Łąkie, a ma swoją własną numerację. Z tego wniosek, że należy to naprawić i ona bez względu na to, czy będziemy przeprowadzali tę urbanizację, czy rozszerzenie granic miasta, czy nie, to i tak będzie musiała nastąpić. Wychodzę naprzeciw od razu pytaniom naszych mieszkańców. Otóż zmiana granic miasta nie ma żadnego wpływu na wysokość wprowadzonych podatków. Jedyna rzecz, to w dokumentach tożsamości nie wpisujemy już miejsca zamieszkania czy zameldowania, więc nie musimy zmieniać dokumentów tożsamości. Jedyne co się pojawi to jest kwestia dokumentów związanych z pojazdami i zmiany technicznej w urzędzie względem miejsca zamieszkania. Natomiast reszta dzieje się płynnie, a granice miasta nie mają żadnego wpływu na to czy dany grunt będzie rolnym, czy nie. Za to ułatwiają w znacznym stopniu możliwość zabudowy mieszkaniowej, która bardzo mocno podkreślam ogranicza plan ogólny. Jest to zmiana granic miasta, które może być określone, jako danie powietrza miastu do rozwoju. Będziemy miastem, które daje sobie większa przestrzeń na rozwój przede wszystkim substancji mieszkaniowej, bo to jest rzecz, która za chwilę nas dotknie bardzo boleśnie w kontekście uchwalenia planu ogólnego dla gminy Strzelno – mówił burmistrz Chudziński.
Głos w dyskusji zajął Tomasz Adamczak – radny, a zarazem radny Jeziorek, sołectwa, którego przedmiotowe zmiany obejmują spory obszar, który powiedział: – Stoimy dzisiaj przed decyzją, która nie dotyczy tylko tej kadencji, ale najbliższych kilkunastu, a może kilkudziesięciu lat rozwoju Strzelna. Dyskusja o poszerzeniu granic miasta nie jest dyskusja o konflikcie między miastem, a wsią. Również nie o tym, kto będzie miał większe podatki, a kto mniejsze. To rozmowa o tym, czy chcemy świadomie kształtować przyszłość naszego samorządu, czy pozostawić ją przypadkowi. W odpowiedzi na wątpliwości pojawiające się w opinii publicznej sołectwa podobnie jak Rady Osiedli maja charakter pomocniczy w stosunku do samorządu gminnego. Miastem i gminą zarządza burmistrz i o pozostaje niezmienne. Strzelno od wielu dekad nie rozszerzało swoich granic administracyjnych w odróżnieniu od wielu podobnych i większych miast. Jest to proces naturalny i pożądany pozwalający na rozwój miasta a wraz z nim całej gminy. Wizerunkowo wskazuje także nasze miasto jako rozwojowe, a nie w stagnacji, co jest ważne dla potencjalnych inwestorów i postrzegania nas przez władze samorządów województwa i władze państwowe. De facto jest to sformalizowanie działającego już układu funkcjonalnego i przestrzennego, gdzie przyłączane tereny ciągną do miasta i bezpośrednio z nimi graniczą. Moim zdaniem należy tylko żałować, że tak późno się za to zabieramy. Wielki szacunek dla pana burmistrza za podjęcie tak kontrowersyjnego tematu. Już od dawna przyglądam się możliwości poszerzenia granic miasta. Zdaję sobie sprawę, że zawsze znajdą się mieszkańcy, którzy będą zadowoleni ze zmian oraz tacy, którzy będą widzieli nowe rozwiązania tylko w negatywnych barwach. Jednak jako radny z okręgu, dla którego przedmiotowe zmiany obejmują spory obszar chciałbym powiedzieć, że jestem za podjęciem przedłożonej uchwały – mówił Tomasz Adamczak.
Ostateczne za podjęciem uchwały głosowało 9 radnych: Tomasz Adamczak, Justyna Bogacz, Marcin Borowski, Remigiusz Koprowski, Jarosław Marek, Pawel Pamfil, Ewa Siudzińska, Emilia Walkowiak, Sławomir Wójcik. 4 radnych wstrzymało się od głosu: Krzysztof Borowski, Ryszard Chudziński, Barbara Narbut, Monika Stanek. W sesji nie uczestniczyli radni: Piotr Pieszak, Sebastian Warzecha.
Co dalej? Procedura dopiero się zaczyna
Przyjęcie uchwały przez radę nie oznacza automatycznej zmiany granic. Teraz wniosek trafi do wojewody, a następnie do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Ostateczną decyzję podejmie Rada Ministrów w drodze rozporządzenia. Jeśli rząd zaakceptuje projekt, nowe granice mogą zacząć obowiązywać od początku kolejnego roku kalendarzowego.
(BP)












