18 maja w Książu odbyły się uroczystości poświęcone błogosławionemu ks. Stanisławowi Kubskiemu, kapłanowi, patriocie i męczennikowi II wojny światowej, który właśnie tutaj przyszedł na świat. Przy obelisku stojącym obok jego rodzinnego domu zgromadzili się mieszkańcy, duchowni, przedstawiciele władz samorządowych oraz delegacje szkół, by oddać mu hołd.
Spotkanie przy obelisku na rodzinnej ziemi
W wydarzeniu uczestniczyli m.in. burmistrz Strzelna Dariusz Chudziński, wiceburmistrz Monika Kuberska, radni powiatowi i gminni, dyrektorzy szkół oraz sołtys Książa Ryszard Bednarski z żoną. Modlitwę poprowadził ks. Jan Kwiatkowski, dziekan strzeleński i proboszcz parafii w Strzelnie. Postać błogosławionego przybliżył ks. Andrzej Kasiorek, proboszcz parafii w Stodołach, a wśród obecnych był również ks. Janusz Popowski z Polanowic, parafii, w której ks. Kubski został ochrzczony.
Po przemówieniach delegacje złożyły kwiaty pod obeliskiem, a uroczystość zakończyło wspólne odśpiewanie „Roty”. O stronę techniczną zadbali pracownicy Domu Kultury w Strzelnie: Piotr Lewandowski, Arkadiusz Kubiak oraz dyrektor Hubert Adamski.
Każdy uczestnik uroczystości otrzymał wydaną broszurkę „Błogosławiony ksiądz Stanisław Kubski. Kapłan jest darem miłości Boga dla ludzi” opracowaną przez Tomasza Kardasia. W broszurce zawarty jest życiorys ks. Kubskiego, „Modlitwa do błogosławionego księdza Stanisława Kubskiego” oraz „Litania do Najświętszego Serca Pana Jezusa”. Wydawcą publikacji jest parafia pw. św. Wojciecha w Stodołach we współpracy z Zespołem Szkół w Mogilnie. Podczas spotkania ks. Kasiorek poinformował, że parafia w Stodołach planuje wydanie szerszej publikacji o błogosławionym. Zapowiedziano również jubileuszowe obchody 150. rocznicy jego urodzin, które odbędą się 13 sierpnia w Polanowicach.
Kapłan oddany ludziom i Ojczyźnie. Biografia ks. Stanisława Kubskiego
Stanisław Kubski urodził się 13 sierpnia 1876 r. w Książu (gm. Strzelno) w ówczesnym powiecie inowrocławskim. Książ należał wówczas do parafii w Polanowicach (gm. Kruszwica), a obecnie należy do parafii pw. św. Wojciecha w Stodołach. Był synem Michała Kubskiego i Franciszki z domu Głuszek. Ochrzczony został przez ówczesnego proboszcza ks. Teodora Drejzę, 20 sierpnia 1876 r. w kościele pw. św. Marka Ewangelisty w Polanowicach. Rodziny Kubskich oraz Głuszków od kilku pokoleń zamieszkiwały w Książu, gdzie ich członkowie prowadzili gospodarstwa rolne. Wieś nie była duża, gdyż liczyła zaledwie osiem i to wyłącznie polskich gospodarstw rolnych. Niegdyś była własnością klasztoru sióstr norbertanek w Strzelnie.
Początkowo Stanisław uczęszczał do szkoły ludowej, a następnie do progimnazjum – sześcioklasowej szkoły średniej udzielającej nauki w niższych klasach gimnazjalnych – w Trzemesznie. Po jego ukończeniu dalszą naukę kontynuował w Gimnazjum w Wągrowcu, gdzie w 1897 r. uzyskał świadectwo dojrzałości. Następnie, w latach 1897-1900 studiował teorię – teologię i filozofię w seminarium duchownym archidiecezji poznańsko-gnieźnieńskiej w Poznaniu i odbył studia praktyczne w Gnieźnie. Rodzina nie był zamożna, toteż opłaty za pobyt w seminarium ksiądz Kubski spłacał dopiero po święceniach. Jako kleryk wakacje spędzał u swoich rodziców na wsi. Świadectwo moralności wystawił mu jego proboszcz, określając młodego Stanisława jako honestum iuvenem, czyli przyzwoity młodzieniec. Święcenia subdiakonatu przyjął 7 października 1900 r. Tydzień później, 14 października otrzymał święcenia diakonatu. Wreszcie święcenia kapłańskie prezbiteriatu przyjął 25 listopada 1900 r., z rąk bpa sufragana gnieźnieńskiego Antoniego Andrzejewicza. Mszę prymicyjną odprawił w swoim parafialnym kościele w Polanowicach i stąd 9 grudnia 1900 r. skierowany został na wikariat do parafii pw. Najświętszej Marii Panny Wniebowziętej (fara) w Śremie, w archidiecezji poznańskiej. Tam został pierwszym mansjonarzem. Obok pracy duszpasterskiej i misyjnej wciągnięty został w wir pracy o charakterze społeczno -narodowym. Opiekował się śremskim Katolickim Towarzystwem Terminatorów, organizując m.in. wycieczki dla członków. W 1904 r. został wybrany prezesem – dyrektorem tamtejszego banku parcelacyjnego, był również członkiem Rady Nadzorczej Banku Ludowego, później wiceprezesem RN oraz wiceprezesem RN Rolnika. To wówczas ściśle współpracował z ks. prałatem Piotrem Wawrzyniakiem. 11 czerwca tego roku zmarł proboszcz i cały ciężar administracyjny spadł na barki ks. Kubskiego. Dla prawnego umocowania od 17 czerwca 1904 r. ks. Stanisław Kubski został substytutem ks. dra Józefa Szultza, proboszcza parafii w Lubiniu, który nad parafią śremską sprawował administrację. Po rocznym wakacie, 5 czerwca 1905 r. administratorem parafii w Śremie został pochodzący ze Śląska ks. Edward Becker. Nowy proboszcz był nieprzychylnie nastawiony względem nurtu polskiego, a do tego popierał działalność Hakaty. Kiedy w 1906 r. wybuchł w Wielkopolsce powszechny strajk szkolny, ks. Kubski poparł dzieci szkolne walczące o prawo uczenia się religii w języku polskim. W tym czasie wykazywał znaczną aktywność na tym polu. 27 maja 1906 r. przemawiał na wiecu protestacyjnym w Śremie w sprawie usuwania przez władze pruskie języka polskiego z nauki religii. W październiku tego roku zwołał w sali hotelu Wiktoria wiec w sprawach szkolnych, któremu również przewodniczył. Kiedy temperatura obrad wzrosła, obecna i nadzorująca przebieg policja wiec rozwiązała.
Również w 1906 r. ks. Kubski wszedł w skład Powiatowego Komitetu Wyborczego na miasto Bnin. Ten udział zaowocował w późniejszym (1908 r.) aktywnym uczestnictwie w kampaniach wyborczych na rzecz kandydatów polskiego pochodzenia, jako członek PKW na I Obwód Miejski w Śremie. W styczniu 1909 r. uczestniczył w wiecu wyborczym w Śremie, podczas którego płomiennie przemawiał.
Ks. Stanisław Kubski działał też na niwie dobroczynności. Przewodniczył jako prezes stowarzyszeniu – Konferencji Świętego Franciszka z Asyżu w Śremie. W samym 1905 r. stowarzyszenie udzieliło 418 wsparć i posiadało pod stałą opieką 16 rodzin. Posiadało ono również własną bibliotekę z 115 tomami. Rocznie przeznaczało na cele dobroczynne ok. 700 marek.
1 kwietnia 1910 r. otrzymał w administrację parafię pw. św. Wawrzyńca w Gnieźnie, a następnie 7 lipca 1910 r. otrzymał instytucję kanoniczną oraz beneficjum i został ustanowiony jej proboszczem. Wielkim nakładem przeprowadził remont i odnowienie świątyni parafialnej. Została ona konsekrowana w 1917 r., już po jego odejściu do innej parafii gnieźnieńskiej. Zasiadał w Radzie Nadzorczej Drukarni Spółkowej, która wydawała dziennik Lech. W 1911 r. za zorganizowanie odczytu oświatowego bez powiadomienia władzy policyjnej został ukarany grzywną. W latach 1912-1914 prezesował Kółku Rolniczo-Włościańskiemu w Gnieźnie. Szczególną opiekę roztoczył nad dziećmi. Raz w tygodniu prowadził dla nich oddzielne nabożeństwo, podczas którego głosił piękne kazania.
24 września 1916 r. powołał Biuro Pomocy Prawnej dla wojaków i ich rodzin. Jak wynika z komunikatu podpisanego przez ks. Kubskiego, biuro znajdowało się przy ul. św. Wawrzyńca 21 w Gnieźnie. Z porad prawnych korzystać mogli wszyscy i to za niewielką w porównaniu do innych biur prawnych opłatą.
11 grudnia 1916 r. otrzymał prezentę na beneficjum parafii farnej p.w. św. Trójcy w Gnieźnie, które objął jako proboszcz 1 stycznia 1917 r. W latach 1917-1919 był redaktorem tygodnika Wiadomości Parafialne Gnieźnieńskie. W okresie poprzedzającym wybuch Powstania Wielkopolskiego oraz w trakcie jego trwania należał do grupy aktywnych działaczy niepodległościowych w Gnieźnie. Wszedł w skład Tymczasowej Rady Ludowej Gniezna, co zostało odnotowane na afiszu zwołującym wiec na 17 listopada 1918 r. Po nim 20 listopada został wybrany do Miejskiej Rady Ludowej w Gnieźnie. Z jej ramienia był członkiem komisji szkolnej oraz komisji politycznej. W marcu 1919 r. został delegowany jako przedstawiciel MRL do Komisji Wyborczej, która ustaliła skład nowej Rady Miejskiej Gniezna. W latach 1919-1922 był kapelanem Wojska Wielkopolskiego, a następnie Wojska Polskiego. Został nim po wysłaniu 4. Pułku Strzelców Wielkopolskich (późniejszego 58. Pułku Piechoty Wielkopolskiej tzw. czwartaków) z garnizonu gnieźnieńskiego na wojnę polsko-bolszewicką. W koszarach pozostał batalion żołnierzy zapasowych, którzy pozostali bez opieki duszpasterskiej. Zgłosił się i został zakwalifikowany, oficjalnie 4. września 1919 r., jako duszpasterz wojskowy – nieetatowy kapelan pomocniczy. Pomijając nawet zadania parafialne, bycie kapelanem nie było łatwym obowiązkiem. Jak sam pisał, miał pod swoją
opieką 2.772 żołnierzy, z czego 586 przebywało w szpitalach. Tylko od stycznia 1920 r. do marca 1920 r. miało miejsce przeszło 50 żołnierskich pogrzebów. W międzyczasie w 1921 r. powierzono mu obowiązki dziekana gnieźnieńskiego dekanatu Świętej Trójcy.
23 października 1922 r. prymas Polski kard. Edmund Dalbor dekretem ogłosił powstanie trzech nowych parafii w Inowrocławiu. Z parafii farnej pw. św. Mikołaja, której proboszczem był ks. Antoni Laubitz, późniejszy biskup sufragan gnieźnieński, wyodrębniono parafię pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny, z nieczynnym od 1909 r. w wyniku tąpnięcia ziemi kościołem. Ponadto powstały jeszcze dwie parafie, w tym parafia pw. św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny – na potrzeby inowrocławskiego uzdrowiska, wówczas bez kościoła.
Proboszczem parafii pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny oraz zarządcą administratorem parafii uzdrowiskowej mianowany został ks. Stanisław Kubski. Objął je po opuszczeniu 22 marca 1923 r. Gniezna, odpowiednio 23 marca i 1 kwietnia 1923 r. zastępując ks. prałata Antoniego Laubitza, który po uzyskanej nominacji na biskupa pomocniczego archidiecezji gnieźnieńskiej, przeniesiony został do Gniezna. Jednocześnie ks. Kubski został dziekanem dekanatu inowrocławskiego. Przed nowym proboszczem postawiono ogrom zadań. Dodatkowo na obszarze parafii pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny znajdował się kościół pw. Imienia Najświętszej Maryi Panny Ruina – dziś bazylika mniejsza, najstarsza, pochodząca z XII w., świątynia w Inowrocławiu. Ks. Laubitz rozpoczął jego odbudowę, jednakże jej nie ukończył. Ks. Stanisław Kubski przybył do Inowrocławia niczym na poligon budowlany. Prace, zarówno przy odbudowie kościoła pw. Imienia Najświętszej Maryi Panny, jak i remontu kościoła pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny przebiegały sprawnie i zakończono je w 1929 r. 25 sierpnia obie świątynie konsekrował inicjator tych prac, ówczesny bp Antoni Laubitz.
Jednym z pierwszych ochrzczonych w nowo konsekrowanej świątyni parafialnej, kościele pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny był przyszły prymas Polski, kardynał Józef Glemp, który sakrament chrztu św. przyjął w dniu swoich urodzin, 18 grudnia 1929 r.
W 1929 r. w dawnym prowizorycznym kościele pw. Najświętszego Serca pana Jezusa po jego adaptacji powstał dom katolicki. W świątyni parafialnej, dzięki operatywności ks. Kubskiego, dwukrotnie remontowano organy kościelne, zaś 30 grudnia 1934 r. dokonano konsekracji bocznego ołtarza pw. Matki Bożej Częstochowskiej. Jeszcze przed wojną ks. Stanisław Kubski zdążył poświęcić w 1936 r. miejsce pod budowę kościoła w administrowanej przez siebie parafii pw. św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny i wznieść w 1937 r. strzelistą kwadratową wieżę. 27 wrześniu 1938 r. doprowadził do wmurowania kamienia węgielnego, którego dokonał bp Antoni Laubitz.
Równocześnie ks. Stanisław Kubski pełnił wiele coraz bardziej odpowiedzialnych funkcji. Jeszcze przed przyjazdem do Inowrocławia został 19 października 1921 r. sędzią prosynodalnym w Metropolitalnym Sądzie Duchownym i w tej roli był członkiem Konsystorza Generalnego odgrywającego istotną rolę w sprawach administracyjno -sądowniczych archidiecezji gnieźnieńskiej. Był nim do listopada 1930 r. W latach 1923‑1926 pełnił też funkcję kapelana więziennego w Inowrocławiu. Przed 1929 r. został również radcą duchownym. Od 1 czerwca 1920 r. był, jako członek Kurii, deputatem do zarządu dóbr Prymasowskiego Seminarium Duchownego w Gnieźnie. Był delegatem arcybiskupim przy egzaminach maturalnych z religii w Państwowym Żeńskim Seminarium Nauczycielskim im. Królowej Jadwigi w Inowrocławiu oraz członkiem czynnym istniejącego w archidiecezji od 1913 r. Związku Księży Misjonarzy Dobrego Pasterza, którego członkowie zobowiązani byli do bezinteresownego odprawiania misji i rekolekcji. Od 1931 r. pełnił dodatkowo obowiązki wizytatora nauki religii w szkołach powszechnych na powiat inowrocławski i archidiecezjalnego dyrektora Związku Księży Adorantów Przenajświętszego Sakramentu.
Ponadto od ok. 1923 r. był kanonikiem kapituły kolegiaty pw. św. Jerzego w Gnieźnie, a 23 października 1935 r. został kanonikiem gremialnym kapituły kolegiaty pw. św. św. Piotra i Pawła w Kruszwicy, restytuowanej i zreorganizowanej przez prymasa kardynała Augusta Hlonda. Miewał czasem marzenia, których nie mógł spełnić. W roku jubileuszowym 1925 (był to również rok jego jubileuszu kapłańskiego) pragnął udać się do Rzymu, a potem odbyć wycieczkę statkiem po Morzu Śródziemnym. Nie dostał na to zezwolenia władzy duchownej, bo uważano, że jest to zbyt luksusowy pomysł w tak trudnych czasach. Przydzielono mu jednak miejsce w pielgrzymce diecezjalnej do Wiecznego Miasta. Lubił podróże i łączył je z zainteresowaniem budowlami sakralnymi, bo sam budował nową świątynię.
W dniach 25 ‑ 26 czerwca 1927 r. współorganizował pierwszy w Polsce Zjazd Eucharystyczny w ramach VIII Zjazdu Wielkopolskiej Ligi Katolickiej, w którym uczestniczyło ok. 15 000 wiernych. Papież Pius XI skierował wówczas do uczestników spotkania list, w którym napisał m.in. Chętnym sercem przeto przyjęliśmy wiadomość o mającym się wkrótce odbyć kongresie eucharystycznym w Inowrocławiu… Odczyt na Zjeździe wygłosiła m.in. założycielka Zgromadzenia Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego, Urszula Ledóchowska – dziś święta. W 1938 r. ks. Stanisław wziął też udział w 34. Międzynarodowym Kongresie Eucharystycznym w Budapeszcie, skąd – jak dziś jeszcze pamiętają ci, którzy wtedy byli dziećmi – przywiózł nowe pieśni religijne i uczył ich w kościele wprowadzając polski tekst.
19 września 1937 r. doprowadził też do poświęcenia 4‑metrowej figury Matki Bożej, w pobliżu kościoła parafialnego. Było to dzieło Piotra Trieblera, bydgoskiego artysty rzeźbiarza. Mimo tak wielu zajęć ks. Stanisław Kubski nigdy nie zapomniał, że jako
duszpasterz ma przede wszystkim troszczyć się o dusze. Angażował się w duszpasterstwie wszystkich stanów, w tym dzieci, co szczególnie lubił, młodzieży, ubogiej inteligencji, robotników i rzemieślników. Jego działania doprowadziły do powstania licznych organizacji katolickich. Z racji licznych zajęć, gdzie nie mógł się angażować osobiście, to inspirował powstanie stowarzyszeń o fundamentach katolickich. W latach międzywojennych działało ich wiele przy parafii pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny.
8 maja 1924 r. rozpoczęła działalność Sodalicja Męska, czyli bractwo nastawione na samokształcenie i pogłębianie religijności swych członków, pw. Niepokalanej Matki Najświętszej i św. Wojciecha. 9 grudnia 1924 r. swoje podwoje otworzyła Sodalicja Żeńska pw. Niepokalanej i św. Jolanty. Tego samego roku, 22 grudnia 1924 r. do życia powołana została Sodalicja Pracującej Młodzieży Męskiej pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny i św. Jerzego. W 1927 r. zawiązał się chór kościelny mieszany oraz chór męski. Kolejną organizacją przy parafii był założony w 1930 r. Trzeci Zakon Regularny św. Franciszka. W tym też roku, 19 listopada rozpoczęła działalność Sodalicja Absolwentek Gimnazjum i Seminarium pw. Niepokalanej Matki Najświętszej i św. Teresy od Dzieciątka Jezus. W 1932 r. rozpoczęły swoją działalność Młode Polki, czyli Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Żeńskiej, a w 1934 r. Sodalicja Mężczyzn pw. Matki Bożej Częstochowskiej i św. Jerzego.
Dzięki szerokiej działalności ks. Kubski stał się cenioną w mieście osobistością. Rozwijał działania charytatywne, do czego skłaniały go ówczesne trudności gospodarcze związane z wielkim kryzysem. Wiele czasu spędzał na adoracji Najświętszego Sakramentu, zapraszając do tego niekiedy również swoich wikariuszy. Na parafianach sprawiał wrażenie nieśmiałego, ale o gołębim sercu i często z pustym portfelem, bo okazywało się, że potrzeby innych bywały większe niż jego własne. W 1933 r. wszedł w skład Komitetu Honorowego Ligii Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej przy Prezydencie Inowrocławia, który sprawował patronat nad budową lotniska. 23 i 24 września 1933 r. lotnisku nadano imię marszałka Józefa Piłsudskiego.
Władze państwowe dostrzegły kapłana oddającego się wielu dziełom i w 1937 r. odznaczyły ks. Stanisława Kubskiego Złotym Krzyżem Zasługi.
Pod koniec sierpnia 1939 r. prezydent miasta Inowrocławia Apolinary Jankowski powołał Obywatelski Komitet Pogotowia Narodowego. W jego skład weszli znamienici mieszkańcy Inowrocławia. Członkiem Komitetu został także ks. Stanisław Kubski. 1 września 1939 r. w granice Rzeczypospolitej, bez wypowiedzenia wojny, wkroczyli Niemcy. Rozpoczęła się II wojna światowa. 7 września 1939 r. miasto znalazło się w rękach niemieckiego najeźdźcy. Ks. Stanisław Kubski już 8 września 1939 r. został aresztowany. Niemcy mieli odnotowaną jego działalność, a szczególnie tę z lat 1918‑1919 w Gnieźnie. Prowadzili go przez miasto z uniesionymi nad głową rękoma. Pierwszą noc musiał spędzić klęcząc na dziedzińcu koszarowym 4. Pułku Artylerii Lekkiej.
Ks. Stanisław Kubski w dniach 9 ‑ 10 września 1939 r., został wywieziony z Inowrocławia do niemieckiego obozu przejściowego, zorganizowanego w dawnym zakładzie lotniczym Albatros w Pile. Stamtąd pomiędzy 21, a 23 listopada 1939 r., przewieziony został do niemieckiego obozu koncentracyjnego w Dachau. Już 26 listopada 1939 r. został po raz kolejny przetransportowany do niemieckiego obozu koncentracyjnego w Buchenwaldzie. Liczący sobie 63 lata kapłan zmuszony został do ciężkiej i wyniszczającej pracy w kamieniołomach.
Przydzielony został do karnego rewiru. Obozowi oprawcy – kapo znęcali się nad nim okrutnie, zmuszając m.in. do noszenia ciężkich kamieni w biegu, co doprowadziło go do skrajnego wyczerpania. Po rocznej i niewolniczej pracy w kamieniołomie, w trakcie której złamał rękę, 8 grudnia 1940 r., na polecenie Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy, 228 duchownych przeniesiono z Buchenwaldu do Dachau. W grupie tej znalazł się również ks. Kubski, który otrzymał numer obozowy 21878 (IPN podaje nr 20678).
W listach z obozu, pisanych po niemiecku i cenzurowanych, pisał: po wojnie będzie znów dobrze, ale najpierw wolność i porządek (…). Wyrażał w nich troskę o parafię, o parafian, wdzięczność za modlitwę i udzielaną, choćby i duchowo pomoc.
Zawsze pokładał ufność w Bogu, choć zdawał sobie sprawę z otaczającej go rzeczywistości.
Głód, ponadludzka praca, choroby, m.in. świerzb i owrzodzenie oraz codzienne psychiczne i fizyczne znęcanie się odbiło się na stanie zdrowia ks. Stanisława. Schudł do niespełna 39 kg. Mimo to jednak zachował pogodę ducha i głęboką pobożność. Swoje głębokie cierpienie przeżywał w samotności. Zapamiętano go, jak w barłogu odmawiał modlitwę różańcową, trzymając w ręku kawałek sznurka z zaplecionymi supłami. Był w pełni świadomy, co go czeka.
Pewien wgląd w stan jego ducha dają listy pisane z obozu. Znając doskonale język niemiecki umiał w nich umieścić zaskakująco niekiedy śmiałe. Ilekroć pisał o ponownie szczęśliwej przyszłości, tylekroć odwoływał się też do Opatrzności, jakby chciał powiedzieć, że ostatecznie decyduje przecież Jej wola. W ostatnim liście, w którym wydaje się oczekiwać zmiany miejsca zamieszkania, zawarł kilka okruchów smutku i szczególnej tęsknoty za bliskimi, ale równocześnie wyraził znowu pełną ufność wobec Boga. Początkowo głęboko wierzył, że doczeka wolności. Tak pisał do brata: Gdy Bóg przywróci wolność, będziemy się częściej odwiedzali. Wojna się przecież kiedyś skończy, dzięki łasce Bożej znów będziemy razem. Ja silnie buduję tę nadzieję na Bożej Opatrzności, której działanie tak często odczuwam. Pomaga mi w tym modlitwa wasza, przyjaciół i parafian, za co jestem szczególnie wdzięczny.
Nadzieja po kilku latach okazała się złudna. W maju 1942 r. niespełna 66-letniego ks. Stanisława Kubskiego uznano za niezdolnego do przebywania w obozie w Dachau i włączono do tzw. transportu inwalidów. Skazanych na transport umieszczono w południe w osobnym bloku (25). W nocy więźniowie słyszeli człapanie drewnianych chodaków braci odchodzących do autobusów, które czekały na placu apelowym. Transportem inwalidów został wysłany do zagazowania, do Hartheim niedaleko Linzu. Zdążył się pożegnać z przyjaciółmi, zatroszczyć o przyszłego pasterza swej parafii i odszedł, a pozostający płakali… Odszedł spokojny, nawet pogodny, choć przyznał się, że trochę się boi…Wiedział, co go czeka, i mówił, że to lepsze. Księża w tym czasie już zdawali sobie sprawę, że transport inwalidów oznacza śmierć. On poszedł na nią przygotowany i pogodzony z wolą Boga. Nie dojechał jednak na miejsce. Prawdopodobnie zginął 18 maja 1942 r. w drodze z Dachau do Monachium – tam został z pociągu usunięty i spalony w krematorium w Monachium.
W 2013 roku na cmentarzu Friedhof Perlacher Forst w Monachium odkryto grób z jego prochami. Wówczas pracownik administracji monachijskiego cmentarza sprawdził listy z nazwiskami osób, których urny znajdują się w katakumbach w części poświęconej ofiarom narodowego socjalizmu. W miejscu tym spoczywają m.in. członkowie niemieckiej grupy antynazistowskiej – Białej Róży. Tam też znajdowały się prochy błogosławionego ks. Stanisława Kubskiego.
Jego beatyfikację prowadzono w ramach ogólnopolskiego procesu męczenników II wojny światowej, który został rozpoczęty w 1992 r. we Włocławku. 13 czerwca 1999 r. ks. Stanisław Kubski został ogłoszony błogosławionym przez papieża Jana Pawła II podczas mszy św. w Warszawie, wraz ze 107 innymi ofiarami hitleryzmu. którzy ponieśli śmierć męczeńską w czasie II wojny światowej. Wśród nich znalazło się 8 kapłanów z archidiecezji gnieźnieńskiej: bł. ks. Jan Nepomucen Chrzan, bł. ks. Franciszek Dachter, bł. ks. Władysław Demski, bł. ks. Stanisław Kubski, bł. ks. Władysław Mączkowski, bł. ks. Aleksy Sobaszek, bł. ks. Antoni Świadek, bł. ks. Marian Skrzypczak.
Materiał został opracowany dzięki materiałom udostępnionym przez Mariana Przybylskiego oraz na podstawie pracy zbiorowej: „Męczennicy za wiarę 1939-1945. Duchowni i świeccy z ziem polskich, którzy prześladowani przez nazizm hitlerowski dali Chrystusowi ofiarą życia świadectwo miłości”, Warszawa 1996, s. 57-61.
(Informacja prasowa)

