UMORZENIE ŚLEDZTWA W SPRAWIE SALMONELLI. PROKURATOR: „DOMNIEMANIA NIE MOGĄ ZASTĄPIĆ DOWODÓW”

Sprawa zakażeń salmonellą, która w listopadzie 2024 roku wstrząsnęła dwiema strzeleńskimi placówkami przedszkolnymi, doczekała się ostatecznego rozstrzygnięcia. Rafał Kurek, prokurator Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz‑Południe w Bydgoszczy umorzył śledztwo prowadzone przeciwko Joannie Rusztyk, dyrektor Zakładu Aktywności Zawodowej w Przyjezierzu, uznając, że brak jest jakichkolwiek dowodów pozwalających przypisać jej odpowiedzialność za wybuch zachorowań. Decyzja ta kończy ponad roczne postępowanie, które od początku budziło emocje wśród rodziców, pracowników oświaty i mieszkańców gminy.

Do zachorowań doszło w drugiej połowie listopada 2024 roku. Badania laboratoryjne potwierdziły obecność bakterii Salmonella enteritidis u części dzieci uczęszczających do przedszkoli „Leśni Przyjaciele” i „Kolorowa Łąka”. Sanepid objął dochodzeniem 445 osób, z czego 74 zgłaszały objawy chorobowe. Ponieważ obie placówki korzystały z posiłków dostarczanych przez ZAZ, podejrzenia szybko skierowano na zakład w Przyjezierzu, który w tamtym czasie przygotowywał około 600 posiłków dziennie dla ośmiu placówek.

Inspektor Sanitarny wskazał na szereg uchybień w organizacji pracy kuchni ZAZ, takich jak brak pełnej procedury dezynfekcji jaj, przechowywanie produktów w przypadkowych miejscach, krzyżowanie się dróg technologicznych czy brak rozdzielności surowców i potraw gotowych. W ocenie Sanepidu mogło to sprzyjać wtórnemu skażeniu żywności. Jednak jak wynika z uzasadnienia prokuratury żadne z tych zastrzeżeń nie zostało poparte dowodami wskazującymi, że w ZAZ faktycznie znajdowała się salmonella.

Prokurator podkreślił, że w toku postępowania przeprowadzono szeroki zakres badań: pobrano wymazy z rąk pracowników, z blatów i sprzętów kuchennych, zbadano próbki kału personelu, jaja, produkty spożywcze oraz okładziny z kurników dostawców. Wszystkie wyniki były ujemne. W żadnym materiale związanym z ZAZ nie wykryto bakterii salmonella. To jak wskazuje prokurator całkowicie podważa tezę, że zakład mógł być źródłem zakażenia.

Dodatkowo prokuratura zwróciła uwagę na poważny błąd proceduralny po stronie Sanepidu. Próbki żywności nie zostały pobrane zgodnie z obowiązującymi normami. Zamiast oddzielnych porcji każdej potrawy, całość odkładano do jednego pojemnika o łącznej wadze 100 gramów. Tymczasem norma ISO 6579‑1 wymaga 25 gramów próbki, a rozporządzenie Ministra Zdrowia 150 gramów każdej składowej potrawy. W praktyce oznacza to, że Sanepid nie zabezpieczył materiału, który pozwoliłby jednoznacznie ustalić, czy salmonella znajdowała się w posiłkach przygotowywanych przez ZAZ. Prokurator stwierdził wprost, że brak prawidłowych próbek uniemożliwia ustalenie źródła zakażenia i wyklucza możliwość przypisania winy komukolwiek z zakładu.

W uzasadnieniu decyzji prokurator szeroko odniósł się do zasad prawa karnego, przypominając, że winy nie można domniemywać. „Złego zamiaru nie domniemuje się. Winę należy udowodnić ponad wszelką wątpliwość” podkreślono w dokumencie. Prokurator wskazał, że w sprawie występują liczne, niedające się usunąć wątpliwości dotyczące zarówno obecności salmonelli w ZAZ, jak i ewentualnego związku przyczynowego między działaniem zakładu a zachorowaniami dzieci. W takich sytuacjach obowiązuje zasada in dubio pro reo wszelkie wątpliwości muszą być rozstrzygane na korzyść podejrzanego.

Co więcej, nawet gdyby w ZAZ wykryto bakterie, nie przesądzałoby to jeszcze o winie dyrektor zakładu. Aby przypisać odpowiedzialność z art. 165 kodeksu karnego, konieczne byłoby wykazanie, że podejrzana mogła przewidzieć możliwość wystąpienia zagrożenia i nie zachowała należytej ostrożności. Prokurator jednoznacznie stwierdził, że materiał dowodowy nie pozwala na takie ustalenia.

W konsekwencji śledztwo zostało umorzone na podstawie art. 17 § 1 pkt 2 kpk z powodu braku znamion czynu zabronionego. Prokurator uznał, że nie istnieje żaden dowód, który pozwalałby przypisać Joannie Rusztyk odpowiedzialność karną, nawet w formie nieumyślnej. Decyzja ta została właśnie przekazana burmistrzowi Strzelna Dariuszowi Chudzińskiemu.

Umorzenie śledztwa zamyka formalnie sprawę odpowiedzialności ZAZ za zakażenia salmonellą.

(BP)

Dodaj komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Odkryj więcej z StrzelnoOnline

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej