DWIE DREWNIANE PERŁY GMINY ORCHOWO. HISTORIA KOŚCIOŁÓW W LINÓWCU I ORCHOWIE DOLNYM

Choć dzieli je kilkanaście kilometrów i czterdzieści lat, oba kościoły – w Linówcu i Orchowie Dolnym – tworzą niezwykły duet drewnianej architektury sakralnej XVIII wieku. To świątynie, które nie tylko przetrwały burze dziejów, ale też zachowały swój pierwotny charakter, stając się żywymi świadkami lokalnej historii.

Spotkanie w bibliotece

20 lutego w murach Biblioteki Publicznej Gminy Orchowo, zainteresowani historią gminy Orchowo i regionu mieli okazję uczestniczyć w wyjątkowym spotkaniu kulturalnym, jakim był wieczór filmowy poświęcony historii dwóch drewnianych kościołów w Linówcu i Orchowie Dolnym. W programie odbyła się projekcja dokumentalnych filmów, a następnie odbył się panel dyskusyjny z udziałem: Grzegorza Budnika – historyka sztuki, konserwatora zabytków, kierownika konińskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Poznaniu. To pod jego nadzorem prowadzone były prace renowacyjne w obu świątyniach; proboszczów parafii ks. Mariusza Koronowskiego i ks. Macieja Sarbinowskiego – gospodarzy miejsc, którzy na co dzień dbają o to, by kościoły pozostawały zarówno miejscem kultu, jak i dumą lokalnej społeczności; Piotra Robakowskiego – reżysera, producenta telewizyjnego, twórcę cyklu „Szlakiem drewnianych kościołów”, od lat dokumentującego architekturę drewnianą Wielkopolski oraz wójta gminy Orchowo reprezentującego samorząd, który wspiera działania na rzecz ochrony zabytków.

Całe spotkanie prowadziła dyrektorka orchowskiej biblioteki Magdalena Pęczkowska. 

Filmowa opowieść o dziedzictwie, które oddycha 

W drewnianych kościołach jest coś, co trudno opisać jednym słowem. Zapach modrzewia, miękkość światła, skrzypienie ławek, a przede wszystkim poczucie, że w tych ścianach naprawdę „oddychają” pokolenia. Właśnie ta atmosfera stała się punktem wyjścia wyjątkowego spotkania poświęconego zabytkowym świątyniom w Linówcu i na Dolnym Orchowie oraz filmom dokumentującym ich historię i proces renowacji – mówiła Magdalena Pęczkowska. 

Wieczór zgromadził mieszkańców, pasjonatów historii, duchownych i specjalistów, którzy od lat czuwają nad tym, by drewniane perły gminy przetrwały kolejne stulecia. Wydarzenie było nie tylko prezentacją filmów, ale także rozmową o sztuce konserwacji, pracy dawnych mistrzów i współczesnej odpowiedzialności za dziedzictwo. Spotkanie rozpoczęło się od projekcji filmu o kościele pw. św. Marcina w Linówcu. Publiczność mogła zobaczyć, jak wyglądała praca konserwatorów „od środka” – z bliska, z perspektywy narzędzi, dłoni i detali, które zwykle pozostają niewidoczne.

Panel dyskusyjny: o kapryśnym drewnie, odkryciach i codziennych wyzwaniach

Po seansie goście zasiedli do rozmowy, która odsłoniła kulisy renowacji.

Grzegorz Budnik opowiadał o etapach projektu i o tym, że drewno, choć piękne, bywa materiałem „kapryśnym”. Wspominał o konieczności precyzyjnego doboru materiałów, niespodziankach odkrywanych pod warstwami farby i kurzu, pracy zespołu specjalistów, którzy z chirurgiczną dokładnością ratowali każdy detal.

Nie zabrakło też pytań o „cichych lokatorów”, czyli kołatek i spuszczeli, które potrafią wyrządzić więcej szkód niż wichura. Konserwator wyjaśniał, jak współczesne metody pozwalają skutecznie zabezpieczyć konstrukcję przed szkodnikami na kolejne dekady.

Proboszczowie o codzienności opieki nad zabytkiem

Księża dzielili się doświadczeniami z remontów, które jak to bywa w starych budynkach potrafią zaskoczyć.

Były opowieści o tygodniach oczekiwania na odpowiedni rodzaj drewna, sytuacjach, gdy zdjęcie jednej deski ujawniało konieczność wymiany całej ściany, poszukiwaniu kompromisu między nowoczesnymi systemami bezpieczeństwa a zachowaniem historycznego charakteru wnętrza.

Reżyser o emocjach i filmowej wrażliwości

Piotr Robakowski opowiadał o swojej pracy nad filmami, od pierwszego pomysłu po montaż. Wspominał moment, gdy po raz pierwszy wszedł do kościoła w Linówcu. Zdradził też kulisy filmowania, opowiedział o detalach, które szczególnie go poruszyły, i o tym, jak ważne jest dokumentowanie takich miejsc, zanim czas odciśnie na nich kolejne ślady.

Drugi film: Dolne Orchowo w obiektywie

Po przerwie publiczność obejrzała dokument poświęcony kościołowi pw. Wszystkich Świętych na Dolnym Orchowie. To świątynia o wyjątkowo bogatym wyposażeniu, pełna rzeźb, polichromii i rozwiązań architektonicznych niespotykanych w innych kościołach regionu.

W drugiej części panelu ks. Mariusz Koronowski opowiadał o zmianach, jakie zaszły w kościele od czasu nagrania filmu, o kolejnych etapach renowacji i o tym, które z nich uważa za najważniejsze.

Reżyser wrócił do początków cyklu „Szlakiem drewnianych kościołów”, a konserwator wyjaśnił m.in. fenomen połączonej ambony i konfesjonału, rozwiązania rzadkiego, a w Orchowie wyjątkowo efektownego.

Dziedzictwo, które trwa dzięki ludziom

Spotkanie zakończyło się zaproszeniem do rozmowy z publicznością. Mieszkańcy dzielili się wspomnieniami, pytali o szczegóły prac i o przyszłość obu świątyń.

W filmach wystąpili: Grzegorz Budnik (narrator), księża proboszczowie ks. Mariusz Koronowski i ks. Maciej Sarbinowski, Grzegorz Matkowski (wójt gminy Orchowo), Ewelina Gumienna (wicewójt gminy Orchowo), Wiktor Majewski (regionalista z Orchowa), Bogusława Wojciechowska (sołtys Linówca) oraz Klaudia Kannenberg (konserwator dzieł sztuki). 

W podsumowaniu podkreślono, że filmy, które powstały, są czymś więcej niż dokumentacją. Jak podkreślała Magdalena Pęczkowska – są cyfrową powłoką ochronną, pancerzem, którego nie naruszą owady ani wilgoć. Są zapisem pamięci, pasji i szacunku dla tego, co przekazali nam przodkowie i dzięki nim to, co udało się uratować z takim trudem, nie zostanie zapomniane.

Kościół św. Marcina w Linówcu – świątynia, która oparła się czasowi

W Linówcu drewniany kościół pw. św. Marcina stoi od 1749 roku. Powstał z fundacji Sebastiana Cząstkowskiego i od początku był budowlą skromną, ale solidną – zrębową, oszalowaną, posadowioną na kamiennym fundamencie. Jego mansardowy dach i ośmioboczna sygnaturka to charakterystyczne elementy wielkopolskiego baroku w drewnie.

Wnętrze kryje prawdziwy skarb: barokowy ołtarz główny z pierwszej ćwierci XVIII wieku, przeniesiony z klasztoru reformatów w Pakości. Przedstawiona na nim scena Zaślubin Maryi z Józefem należy do rzadkości w ikonografii. Obok ołtarza uwagę przyciągają barokowo‑ludowa ambona, ołtarz boczny oraz granitowa kropielnica.

Przez ponad 250 lat świątynia zachowała niemal niezmienioną formę. Najtrudniejszym momentem w jej historii był rok 1999, kiedy kościół padł ofiarą kradzieży. Część zrabowanych zabytków udało się jednak odzyskać. Dziś kościół św. Marcina pełni funkcję świątyni filialnej parafii pw. Chrystusa Dobrego Pasterza w Orchowie, a obok niego stoi drewniana dzwonnica w formie krosna – kolejny świadek XVIII stulecia.

Kościół Wszystkich Świętych w Orchowie Dolnym – późnobarokowa elegancja

Druga z drewnianych świątyń gminy powstała nieco później, w latach 1789–1792. Kościół pw. Wszystkich Świętych w Orchowie Dolnym ufundowała Petronela z Gałczyńskich Mlicka, a budowę prowadził ks. Ignacy Gułkowski. To również obiekt zrębowy, orientowany, oszalowany, ale bardziej rozbudowany niż linowiecki.

Od zachodu wyrasta wieża konstrukcji szkieletowej, zwieńczona baniastym hełmem krytym blachą. Dachy pokryte gontem nadają całości miękkości i lekkości. Po bokach znajdują się kaplica św. Józefa i zakrystia, a od wschodu – trójboczne zamknięcie nawy.

Wnętrze kościoła zachwyca spójnością późnobarokowego i rokokowego wyposażenia. Cztery ołtarze architektoniczne, rokokowy krucyfiks na belce tęczowej oraz symetrycznie ustawione ambona i chrzcielnica tworzą harmonijny, elegancki wystrój. W sąsiedztwie świątyni stoi murowano‑drewniana dzwonnica kryta gontem.

W latach 1997–2002 kościół przeszedł gruntowną restaurację, która przywróciła mu dawny blask i zabezpieczyła konstrukcję na kolejne dekady.

Dziedzictwo, które łączy pokolenia

Kościół w Linówcu i kościół w Orchowie Dolnym to nie tylko zabytki. To miejsca, które przez stulecia były centrum życia religijnego, społecznego i kulturowego okolicznych wsi. Każdy z nich ma własną historię, własny rytm i własny charakter, ale razem tworzą opowieść o trwałości lokalnej tradycji i o tym, jak wiele można odczytać z drewna, jeśli pozwoli mu się mówić.

Dziś oba obiekty są jednymi z najcenniejszych przykładów drewnianej architektury sakralnej w regionie. Warto je odwiedzić, zatrzymać się na chwilę i poczuć, jak XVIII wiek wciąż oddycha w ich ścianach.

Wspólna troska o kruche piękno

Piątkowy wieczór w orchowskiej bibliotece wypełniony był obrazami, opowieściami i emocjami pokazał, że choć drewno jest kruche, to wspólna troska mieszkańców, specjalistów i duchownych potrafi przedłużyć jego życie na kolejne stulecia.

Organizatorami spotkania był Urząd Gminy w Orchowie z wójtem Grzegorzem Matkowskim i Biblioteka Publiczna Gminy Orchowo z dyrektorka Magdaleną Pęczkowską. 

(BP)

Dodaj komentarz

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Odkryj więcej z StrzelnoOnline

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej